Kariera: jakie rady doświadczone kobiety dałyby sobie samym, gdyby mogły cofnąć się w czasie?

Czas – jedyna rzecz, której nam wszystkim brakuje i której nigdy nie odzyskamy. Z jednej strony wszyscy o tym wiemy, z drugiej często o tym zapominamy podejmując codziennie różne decyzje. Jak powinnyśmy kierować naszą karierą, żeby później – za 10 czy 20 lat – nie żałować? Często narzekamy, że coś jest nie tak, jak byśmy sobie tego życzyły, ale boimy się zmiany. Jakie decyzje podejmujesz każdego dnia, które w rezultacie kształtują Twoją karierę i Twoje życie? Jakich pułapek warto unikać?

Jako że sama ciągle szukam odpowiedzi na takie i podobne pytania, często jestem zainspirowana kobietami, których doświadczenie i wiedza życiowa są znacznie bogatsze od mojej. Ponad rok temu zaczęłam notować pewne wspólne punkty wyłaniające się z ich wypowiedzi – niemalże rady, których udzieliłyby one sobie lata temu, jeszcze na początku swoich karier.

Mit miłej dziewczyny – nie zawsze musisz zadowalać innych.

Zgadzając się z innymi niezależnie od tego, co sama uważasz sprawia, że tracisz część siebie, a inni nie rozumieją, kim jesteś ani w co wierzysz. Trudno wtedy o budowanie zaufania! Jeśli tak robisz bardzo rzadko skupiasz się na tym, co jest dla Ciebie ważne, stawiając siebie na końcu listy priorytetów. Pogodzenie się z tym, że nie każdy musi Cię lubić jest niezwykle wyzwalające. Pomyśl o polityce: wystarczy, że popiera Cię połowa wyborców, a jesteś wygraną. To znaczy, że pozostałe 50% niekoniecznie się z Tobą zgadza. Pomimo tego i w życiu i w pracy często skupiamy się na tych kilku osobach, które nas skrytykowały lub się z nami nie zgodziły zapominając o większości po naszej stronie – a co najważniejsze, ignorujemy nasze własne odczucia dotyczące tego, co jest dla nas ważne.

Udawanie kogoś, kim nie jesteś – żeby ’nie odstawać’.

Być może rodzice mieli nadzieję, że zostaniesz lekarzem lub przejmiesz prowadzenie rodzinnego biznesu i zdecydowałaś się podążać wybraną przez nich drogą, zamiast wsłuchać się w siebie. Pracujesz w środowisku lub z ludźmi, którzy Ci nie odpowiadają, ale wolisz się dostosować, żeby nie odstawać? Może zainwestowałaś czas i pieniądze w karierę, która jednak nie jest dla Ciebie i sprawia, że nieważne jak bardzo się starasz, po prostu czujesz się pusto? To już utarty frazes ale życie naprawdę jest zbyt krótkie, aby bać się zmian, a jednocześnie zbyt długie, żeby trzymać się tylko jednej ścieżki kariery.

Pracowanie zbyt ciężko – i zaniedbywanie zdrowia, przyjaciół, rodziny.

Poświęcanie pracy Twojej pełnej uwagi i serca to jedno, spędzanie w niej 55-60+ godzin to już coś innego. Wszystkie mamy momenty, kiedy musimy dać z siebie wszystko i to zupełnie natiralne. Problemem jest to, kiedy staje się to naszą rutyną i prowadzi do niebezpiecznych zaburzeń równowagi w Twoim życiu.

Zbyt szybkie rezygnowanie z ambitnych planów.

Drugim ekstremum poprzedniego punktu jest zbyt szybkie wycofywanie się z życia zawodowego – często pojawiające się wśród młodych kobiet, które zaczynają planować rodzinę: niemalże automatycznie przestają się zgłaszać do nowych projektów czy wyzwań. Sheryl Sandberg świetnie to ujęła w swojej książce Lean In: Nie odchodź za wcześnie. Trzymaj nogę na gazie i nie zdejmuj do dnia, w którym będziesz musiała podjąć taką decyzję. To jedyny sposób. A jaka jest rzeczywistość? Często rezygnujemy z części planów zdecydowanie za szybko, gdy dopiero zaczynamy myśleć o tym, jak połączymy szaloną pracę z rodziną. Zdecyduj, jak przyjdzie ten moment, nie wcześniej.

Perfekcjonizm i mikrozarządzanie w życiu i pracy.

Większość z nas lubi czuć kontrolę nad sytuacją. Uważamy, że jeśli my same czegoś nie zrobimy, nikt inny nie będzie w stanie zrobić tego równie dobrze. To prowadzi do uczucia stresu, przytłoczenia, zdenerwowania. Warto czasami odpuścić i pozwolić innych złapać za stery – to daje poczucie dużego luzu. W życiu doceniamy tych, którzy są w stanie zrobić to, co do nich należy – nie perfekcjonistów, którzy ciągle coś ulepszają.

Stawianie pieniędzy na pierwszym miejscu.

Zaakceptowanie oferty pracy albo zostanie w tej, którą masz pomimo rosnącej frustracji – głównie ze względu na dobre wynagrodzenie to krótkoterminowa strategia. To trochę tak jak wybieranie partnera na podstawie tego, jak zasobny jest jego portfel – zamiast potraktowania tego jak fajnego dodatku do portfolio, które już bardzo Ci się podoba.

Nielubienie tego, co robisz, przed zbyt długi okres czasu.

Tylko garstka z nas ma pracę, która jest jednocześnie naszą pasją lub ’powołaniem’. To jednka nie znaczy, że nie powinniśmy lubić tego, co robimy i jak spędzamy minimum 8 godzin dziennie. Jeśli już w niedzielę czujesz się zrezygnowana na myśl o nadchodzącym tygodniu to może być czas, żeby rozejrzeć się za innymi możliwościami.

Obawa przed popełnieniem błędu – utknięcie we własnym braku decyzyjności.

Nie ma ludzi, którzy się nie mylą, a ścieżka sukcesu nigdy nie jest linią prostą – uczymy się z każdym nowym doświadczeniem. Niektóre błędy są właśnie tym, co nas ukształtowało i pozwoliło dostrzec to, co dla nas istotne. Dopiero po pewnym czasie możemy spojrzeć z perspektywy na nasze życie i połączyć różne wydarzenia w jedną całość – widząc, że coś, co na początku było porażką stało się początkiem czegoś lepszego.

Lęk przed pytaniem o pomoc i o wsparcie.

Osoby, które odniosły sukces są otwarte do konstruktywnego feedbacku i nowych pomysłów. Ty też możesz z tego skorzystać! Zapytaj przyjaciółkę, współpracownika, lub poszukaj mentora, który pomoże Ci znaleźć niestandardowe rozwiązania na trapiące Cię problemy: aby połączyć decyzje dotyczące Twojej kariery z Twoimi mocnymi stronami. Czasami najlepsze rozwiązania to te najłatwiejsze, na które same byśmy nie wpadły, ponieważ truno nam spojrzeć obiektywnie na naszą własną sytuację.

Niedocenianie siły networkingu.

Poczucie, że ktoś Cię wspiera i masz osoby, na których możesz polegać w razie potrzeby jest niezwykle istotne. Jak zbudować swoją sieć, tzn. network? Zacznij jak najwcześniej. Jeśli jest ktoś, komu możesz pomóc – nawet bez perspektywy dostania czegoś w zamian – warto to zrobić. Nie tylko poczujesz się lepiej ale też zbudujesz silne znajomości w różnych branżach, które kiedyś mogą być niesamowicie cenne.

Ciągłe odkładanie macierzyństwa – jeśli chciałabyś go kiedyś doświadczyć.

To bardzo kontrowersyjny temat i jedyne, co mogę powiedzieć to to, że nikt nie będzie znał odpowiedzi na to pytanie oprócz Ciebie samej. Spójrzmy prawdzie w oczy: nie istnieje idealny moment, żeby zajść w ciążę. Kiedy jesteś jeszcze bardzo młoda i wg. medycyny znajdujesz się w najlepszym wieku rozrodczym jesteś też zajęta budowaniem kariery, stabilizacji finansowej, a także – co najważniejsze – nie zawsze spotkałaś kogoś, z kim chciałabyś zbudować rodzinę. Jestem przeciwna reklamom czy kampaniom społecznym niejako ’zmuszającym’ kobiety do podjęcia takiej decyzji przeciwko sobie, lub pokazującym, że możesz mieć wszystko, ale bez dzieci nie jesteś w pełni kobietą. To emocjonalny szantaż. To, co moim zdaniem jest ważne to świadomość, że jeśli tego chcesz, czekanie na idealny moment może być trudne. Tylko Ty możesz go wybrać, a ten najlepszy może nigdy nie nadejść.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *